Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Nina
be somebody
Dołączył: 23 Lis 2006
Posty: 3757
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Nie 21:57, 24 Cze 2007 Temat postu: Dom Fordów |
|
|
Wisteria Lane 4351, w sąsiedztwie domu Susan Mayer. W ziemię wbita jeszcze tabliczka 'Na sprzedaż', która nie postoi już zbyt długo.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Nina dnia Pon 21:02, 25 Cze 2007, w całości zmieniany 5 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Sahem
Moderator

Dołączył: 18 Cze 2007
Posty: 5020
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Nie 22:00, 24 Cze 2007 Temat postu: |
|
|
Sawyer wyszedł przed dom. Tak to ich pierwszy poranek w nowym domu. Mężczyzna sięgnął po gazetę, a następnie znów znikł wewnątrz budynku. Przeciskając się pomiędzy kartonami niewypakowanych jeszcze rzeczy dotarł w końcu do kuchni.
- Będzie coś dzisiaj na śniadanie? - zwrócił się do kobiety, która była gdzieś za tymi kartonami...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nina
be somebody
Dołączył: 23 Lis 2006
Posty: 3757
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Nie 22:08, 24 Cze 2007 Temat postu: |
|
|
Nie mogę znaleźć kuchni. zażartowała, schodząc po schodach i zawiązujac szlafrok w pasie. Przedarła się pomiędzy kartonami, wygrywając ten bój i docierajac do kuchni. Oczywiście, patelnia i inne naczynia jeszcze spoczywały w pudełkach.
Jesli znajdziesz patelnię dostajesz dziesięć punktów i śniadanie. rzuciła, otwierając pierwszy lepszy karton i zamiast naczyń kuchennych, znajdując w nim kosmetyki. Kto to tak poustawiał? mruknęła do siebie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Sahem
Moderator

Dołączył: 18 Cze 2007
Posty: 5020
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pon 9:42, 25 Cze 2007 Temat postu: |
|
|
- Śniadanie za patelnię? - chwilę się zastanawiał - Mogę przystać na taki układ - uśmiechnął się i wstał od stołu znikając w pokoju, który za kilka dni miał być salonem. Chwilę później można było usłyszeć dźwięk tłuczonego szkła.
- Cholera! - mężczyzna ruszył do kolejnego kartonu - To tylko szklanka - mruknął do żony. Po kilku minutach Sawyer wyskoczył zza pudeł trzymając patelnię w ręku.
- Niezły ze mnie poszukiwacz - mężczyzna wyraźnie zadowolony z siebie wrócił do kuchni stawiając patelnię na szafce - Czego mogę się spodziewać? - zapytał wracając na swoje miejsce
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nina
be somebody
Dołączył: 23 Lis 2006
Posty: 3757
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pon 15:15, 25 Cze 2007 Temat postu: |
|
|
Tylko szklanka, na którą któreś z nas dzisiaj nadepnie - mogę się założyć. mruknęła pod nosem, kiedy dobiegł jej uszu brzęk tłuczonego szkła.
Kiedy Sawyer wrócił do kuchni, przejęła z jego rąk patelnię. W czasie, kiedy go nie było, znalazła talerze, kubki, sztućce i czajnik. Nastawiła wodę na kawę a patelnię postawiła na piecu. Potem otworzyła lodówkę i zbadała wnętrze.
Możesz liczyć albo na jajecznicę, albo na omlet. stwierdziła, odwracajac sie do niego przodem i opierając o drzwi lodówki.
Dopiero muszę zrobić jakieś zakupy. dodala.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Sahem
Moderator

Dołączył: 18 Cze 2007
Posty: 5020
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pon 17:02, 25 Cze 2007 Temat postu: |
|
|
- Tak, kocham przeprowadzki - uśmiechnął się na samą myśl pustej lodówki - Kawy też nie ma? - jeżeli nie, sam po nią pojedzie. Dopiero po chwili dotarło do niego pytanie żony.
- Jajecznicę - odpowiedział krótko i ponownie zagłębił się w gazecie - Na tej ulicy cały czas się coś dzieje. Tylko na ostatni tydzień poświęcono jej trzy strony - z pewnością życie tutaj do spokojnych nie należy. A ta sprzedawczyni tak ładnie zachwalała Fairview...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nina
be somebody
Dołączył: 23 Lis 2006
Posty: 3757
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pon 17:09, 25 Cze 2007 Temat postu: |
|
|
Na słowa o przeprowadzkach, skrzywiła się lekko. To, że tu przyjechali nie było ani jej winą, ani jego - przynajmniej nie do końca.
Kawa jest. odparła lakonicznie, zasypując ją do kubków i zalewając wrzątkiem. Podała Sawyerowi kubek i zabrała się za przygotowywanie śniadania.
To chyba dobrze, że coś się dzieje? zapytała. No wiesz, jest spokojnie, ale jednak nie nudno...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Sahem
Moderator

Dołączył: 18 Cze 2007
Posty: 5020
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pon 17:13, 25 Cze 2007 Temat postu: |
|
|
- Może coś przyda mi się do książki - sięgnął po kubek z kawą - Tak... Nie ma jak poranna kawa - bez kawy nie mógł już żyć - Mmm... - mruknął zauważając ciekawy artykuł - Mamy dzisiaj festyn - spojrzał na Sarę. Mówiąc szczerze, nie za bardzo chciał dzisiaj wychodzić...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nina
be somebody
Dołączył: 23 Lis 2006
Posty: 3757
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pon 17:16, 25 Cze 2007 Temat postu: |
|
|
Odwróciła się przez ramię, mieszając na patelni.
Hmm... Podmiejski festyn? zapytała z namysłem. Teoretycznie powinniśmy doprowadzić ten dom do porządku, ale z drugiej strony, gdybyśmy tam poszli, to wzbudzi zaufanie na dobry początek. Czy coś w ten deseń... powiedziała.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Sahem
Moderator

Dołączył: 18 Cze 2007
Posty: 5020
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pon 17:20, 25 Cze 2007 Temat postu: |
|
|
- Zaufanie... - to słowo nie było codziennością w życiu tej rodziny, brzmiało wręcz śmiesznie. Mężczyzna upił łyk kawy, po czym kontynuował: - Chociaż masz rację. Na takich małych osiedlach wszyscy się znają - stwierdził - Lepiej będzie jeżeli się tam pokażemy - uśmiechnął się.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nina
be somebody
Dołączył: 23 Lis 2006
Posty: 3757
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pon 17:26, 25 Cze 2007 Temat postu: |
|
|
Uniosła brew w zagadkowym wyrazie twarzy i również się uśmiechnęła. Na boso podeszła do stołu i nałożyła jajecznicy na talerz męża.
Idę pod prysznic, skoro mam zrobić jakieś zakupy. powiedziała, a potem pocałowała go w policzek i ruszyła na górę, po drodze strącając jeden karton. Zaklęła pod nosem, łapiąc pudełko i stawiając tym razem na podłodze.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Sahem
Moderator

Dołączył: 18 Cze 2007
Posty: 5020
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pon 17:29, 25 Cze 2007 Temat postu: |
|
|
Uśmiechnął się do kobiety, po czym odprowadził ją wzrokiem do łazienki, a następnie zabrał się za posiłek. Przez cały czas czytał gazetę, dowiadując się coraz ciekawszych rzeczy o tym mieście.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nina
be somebody
Dołączył: 23 Lis 2006
Posty: 3757
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pon 17:33, 25 Cze 2007 Temat postu: |
|
|
Pół godziny później zeszła z powrotem na dół, ubrana już całkowicie. Nie mogła tylko znaleźć torebki.
I co ciekawego w gazecie? zapytała głośno, przerzucając płaszcze, kurtki, bluzy i swetry, porozrzucane w nieładzie na sofie, przykrytej wciąż folią.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Sahem
Moderator

Dołączył: 18 Cze 2007
Posty: 5020
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pon 17:37, 25 Cze 2007 Temat postu: |
|
|
Mężczyzna już dawno skończył posiłek, ale nadal czytał prasę.
- W gazecie? - zapytał - Nic ciekawego. Jakaś kobieta spadła kilka dni temu z balkonu, ktoś latał tu z bronią... - zaczął wymieniać - Normalne życie na przedmieściach, z dala od dużego miasta - uśmiechnął się
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nina
be somebody
Dołączył: 23 Lis 2006
Posty: 3757
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pon 17:39, 25 Cze 2007 Temat postu: |
|
|
Nie widziałeś mojej torebki? zapytała z rezygnacją, pojawiając się w drzwiach kuchni. Strzelanina, ludzie wypadający z balkonów - faktycznie normalka. parsknęła śmiechem.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Sahem
Moderator

Dołączył: 18 Cze 2007
Posty: 5020
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pon 17:42, 25 Cze 2007 Temat postu: |
|
|
On także chwilę się śmiał, po czym odpowiedział:
- Torebka powinna być w którymś z kartonów- uśmiechnął się - Pomóc szukać? - nie miał na to najmniejszej ochoty, ale to przecież pierwsze zakupy w nowym miejscu...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nina
be somebody
Dołączył: 23 Lis 2006
Posty: 3757
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pon 17:45, 25 Cze 2007 Temat postu: |
|
|
Jeśli pożyczysz mi swój samochód i dasz swoją kartę kredytową, to nie musisz. uśmiechnęła się szeroko. Ale nie obiecuje, że skończy się na zakupie rzeczy pierwszej potrzeby... dodała wesoło, opierając się ramieniem o futrynę.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Sahem
Moderator

Dołączył: 18 Cze 2007
Posty: 5020
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pon 17:50, 25 Cze 2007 Temat postu: |
|
|
Umiała zmotywować go do pomocy, zawsze... Mężczyzna porzucił gazetę. Przechodząc przez drzwi lekko zahaczył specjalnie o opierającą się o nie kobietę.
- Powinniśmy znaleźć tę torebkę - uśmiechnął się, a następnie znikł za kartonami - Pamiętasz gdzie ją wsadziłaś? - w następnej chwili zza pudeł wydobył się głośny krzyk i przekleństwa mężczyzny - ... tę szklankę!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nina
be somebody
Dołączył: 23 Lis 2006
Posty: 3757
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pon 17:56, 25 Cze 2007 Temat postu: |
|
|
Wyszczerzyła zęby, dumna ze swojego tryumfu i już miała coś odpowiedzieć, kiedy usłyszała wiązankę przekleństw, od których zapewne zwiędły kwiatki na rabatkach wszystkich domów przy Wisteria Lane.
Szklanka. zmarszczyła brwi i udała się w kierunku głosu męża. Co się stało? zapytała, wyłaniając zza kartonów.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Sahem
Moderator

Dołączył: 18 Cze 2007
Posty: 5020
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pon 17:59, 25 Cze 2007 Temat postu: |
|
|
- Nadepnąłem na tą [reklama] szklankę... - syknął. Na drewnianej podłodze zostało kilka kropel krwi - Przynajmniej znalazłem - zmusił się na krzywy uśmiech trzymając w ręku niewielką torebkę
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nina
be somebody
Dołączył: 23 Lis 2006
Posty: 3757
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pon 18:00, 25 Cze 2007 Temat postu: |
|
|
Wzięła torebkę i nieuważnie rzuciła ją na sofę.
Pokaż tą nogę. zarządziła, zastanawiając się gdzie mogą mieć coś w stylu apteczki.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Sahem
Moderator

Dołączył: 18 Cze 2007
Posty: 5020
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pon 18:02, 25 Cze 2007 Temat postu: |
|
|
- Idź po te zakupy, ja sobie poradzę - stwierdził opadając na sofę - Apteczka gdzieś tu jest... - spojrzał na pokój pełen kartonów - Nie zawracaj sobie tym głowy - znów się uśmiechnął, już nieco lepiej
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nina
be somebody
Dołączył: 23 Lis 2006
Posty: 3757
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pon 18:04, 25 Cze 2007 Temat postu: |
|
|
Ooch, zamknij się. rzuciła i przypomniała sobie, że w kuchni znalazła pudło z kosmetykami. Poszła tam i po chwili wróciła z plastrami i wodą utlenioną.
Noga. powtórzyła, przykucając na przeciwko niego i uśmiechając się.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Sahem
Moderator

Dołączył: 18 Cze 2007
Posty: 5020
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pon 18:06, 25 Cze 2007 Temat postu: |
|
|
W tym mieście coś jest. Pierwszy dzień, a już zdążył poharatać nogę.
- Mówię, że sobie poradzę - stwierdził stanowczo - Daj mi plastry i leć do miasta
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nina
be somebody
Dołączył: 23 Lis 2006
Posty: 3757
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pon 18:07, 25 Cze 2007 Temat postu: |
|
|
Pokręciła głową.
Jesteś niemozliwy. stwierdziła wzdychając i podając mu opatrunki. Złapała torebkę i grzebała w niej chwilę, szukając kluczyków.
Jakieś specjalne zamówienia?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|