Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Viktor
Dupa Maryni
Dołączył: 04 Lut 2008
Posty: 4008
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Sob 22:31, 12 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
Karen czuła się coraz gorzej, herbatka nie pomogła, usiadła na fotelu i próbowała jakoś wytrzymać ból.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Viktor dnia Sob 22:49, 12 Kwi 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Viktor
Dupa Maryni
Dołączył: 04 Lut 2008
Posty: 4008
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Nie 17:07, 13 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
Karen chwyciła się za czoło i wyczuła że ma wysoką gorączkę, chciała wstać z fotela ale ból brzucha był zbyt silny.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Viktor dnia Nie 17:11, 13 Kwi 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Viktor
Dupa Maryni
Dołączył: 04 Lut 2008
Posty: 4008
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Nie 17:19, 13 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
[wchodzi Ida]
Ida przyczłapała się pod drzwi Karen i zapukała.
- Kto tam?! zapytała Karen próbując wstać z fotela
- Cześć, to ja Ida wpuść mnie!
- Ida przyprowadź pomoc, nie mogę się ruszyć! Mam straszne bóle!
- Karen otwórz te drzwi! Karen! Karen słyszysz mnie?!! Ida nie usłyszała już odpowiedzi, obróciła się i jak najszybciej poszła po pomoc
[wychodzi Ida]
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Viktor dnia Nie 19:43, 13 Kwi 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Viktor
Dupa Maryni
Dołączył: 04 Lut 2008
Posty: 4008
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Nie 19:44, 13 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
[wchodzą Ida i Orson]
- Karen! Karen przyprowadziłam pomoc, trzymaj się! Musi pan wyważyć te drzwi! Ona się nie odzywa, pewnie umarła!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Sahem
Moderator

Dołączył: 18 Cze 2007
Posty: 5020
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Nie 19:46, 13 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
Taa... Jeszcze mu tu martwa staruszka potrzebna.
Nacisnął na klamkę. No co? Może są otwarte? Rozejrzał się wkoło. Może by sobie czymś pomógł? Te drzwi wyglądają naprawdę na wytrzymałe...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Viktor
Dupa Maryni
Dołączył: 04 Lut 2008
Posty: 4008
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Nie 19:49, 13 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
- Karen!! Karen!! darła się Ida - No wyważ pan te drzwi!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Sahem
Moderator

Dołączył: 18 Cze 2007
Posty: 5020
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Nie 19:52, 13 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
W momencie, gdy Ida krzyknęła on odszedł do tyłu, wziął rozbieg i z całych sił uderzył w drewniane drzwi. Ale te były naprawdę wytrzymałe. Cholera! Ale go ręka boli!
Dobra. Zacisnął zęby i powtórzył cały proceder. Drzwi puściły i wpadł do środa.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Viktor
Dupa Maryni
Dołączył: 04 Lut 2008
Posty: 4008
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Nie 19:56, 13 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
- Karen!!! Już do Ciebie idę!! wrzasnęła wbiegając do środka
- Tutaj... jęknęła Karen zwijając sie z bólu na fotelu
- Co Ci jest?!
- Nie wiem, muszę wstać i iść do toalety... nie mogę się podnieść.
- Błagam niech jej pan pomoże! krzyknęła do biednego Orsona
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Sahem
Moderator

Dołączył: 18 Cze 2007
Posty: 5020
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Nie 19:59, 13 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
Podbiegł do Karen i pomógł jej wstać. Ręka go bolała niemiłosiernie, ale nie dał po sobie tego poznać.
- Może to zawał? - zapytał
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Viktor
Dupa Maryni
Dołączył: 04 Lut 2008
Posty: 4008
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Nie 20:06, 13 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
W momencie kiedy Orson pomógł Karen poczuła ucisk w żołądku który po chwili zniknął czego skutkiem były wymioty, treść żołądkowa Karen wylądowała na koszuli Orsona - Ida czyś ty ocipiała przyprowadziłaś zboczeńca żeby mnie ratować!
- Wybacz, ale nikt inny nie przyszedł mi do głowy, przestraszyłaś mnie! Zresztą on jest całkiem miły.
- Mimo wszystko dziękuję panu, no i ten... mogę uprać pańską koszulę. powiedziała Karen do swojego bohatera
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Sahem
Moderator

Dołączył: 18 Cze 2007
Posty: 5020
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Nie 20:09, 13 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
Nie zdążył odskoczyć. Teraz mógł tylko potrząsnąć dłonią, by strącić z niej resztki śniadania Karen.
Zaraz! Czy ona powiedziała zboczeńca?
- Zaraz... - spojrzał na staruszki - Jakiego zboczeńca? - spojrzał na nie podejrzliwym wzrokiem.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Viktor
Dupa Maryni
Dołączył: 04 Lut 2008
Posty: 4008
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Nie 20:15, 13 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
- Przepraszam, przejęzyczyłam się... muszę iść do toalety. powiedziała Karen czując że jelita też zaraz odmówią posłuszeństwa i zamknęła się w toalecie
- Bardzo panu dziękujemy za pomoc, a Karen nie chciała pana obradzić, jest pan bardzo miły.powiedziała i zbliżył się do niego - Zresztą ja nie opierałabym się tak jak Ruth. szepnęła mu do ucha i puściła oczko - Wpadnę później Karen! krzyknęła i wyszła
[wchodzi Ida]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Sahem
Moderator

Dołączył: 18 Cze 2007
Posty: 5020
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Nie 20:18, 13 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
- Opierała przed czym?! - ale Idy już nie było. Przecież on jej prześwietlenie tylko robił...
- Na pewno już wszystko w porządku? - zapytał krzycząc gdzieś w stronę drzwi od łazienki. Został sam, z wymiocinami na sobie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Viktor
Dupa Maryni
Dołączył: 04 Lut 2008
Posty: 4008
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Nie 20:22, 13 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
- Tak, gdzieś mam tabletki na rozwolnienie, jeszcze raz dziękuje i przepraszam za problem, po prostu przejadłam się wczoraj na kolacji u Ruth Dern! odkrzyknęła
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Sahem
Moderator

Dołączył: 18 Cze 2007
Posty: 5020
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Nie 20:25, 13 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
- Nie zdziwiłbym się, gdyby dosypała czegoś do jedzenia... - mruknął - Mogę się jakoś doprowadzić do porządku w kuchni? - to powiedział już nieco głośniej. Nie będzie chodził po ulicy cały w... no wiecie.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Sahem dnia Nie 20:26, 13 Kwi 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Viktor
Dupa Maryni
Dołączył: 04 Lut 2008
Posty: 4008
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Nie 20:26, 13 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
-Jasne że tak, dlaczego pan tak mówi o Ruth?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Sahem
Moderator

Dołączył: 18 Cze 2007
Posty: 5020
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Nie 20:30, 13 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
Nie będzie jej opowiadał, że próbowała go... no, to też wiecie.
- Nie chciałbym już mieć nic do czynienia z tą kobietą - ruszył ku kuchni. Sięgnął po papierowy ręcznik, którym zaczął ścierać wymiociny sąsiadki.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Viktor
Dupa Maryni
Dołączył: 04 Lut 2008
Posty: 4008
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Nie 20:32, 13 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
Karen odetchnęła z ulgą i spuściła wodę - Ona raczej z panem też. powiedziała wchodząc do kuchni
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Sahem
Moderator

Dołączył: 18 Cze 2007
Posty: 5020
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Nie 20:39, 13 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
- A co ja jej takiego zrobiłem? - zapytał nadal walcząc z resztkami dzisiejszego śniadania Karen.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Viktor
Dupa Maryni
Dołączył: 04 Lut 2008
Posty: 4008
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Nie 20:42, 13 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
- No dobra, miałam nic nie mówić i nic nie robić, ale nie wytrzymam, jak to co? Przecież pan ją molestował podczas badania! zdenerwowała się
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Viktor dnia Nie 20:42, 13 Kwi 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Sahem
Moderator

Dołączył: 18 Cze 2007
Posty: 5020
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Nie 20:44, 13 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
- Co pani powiedziała?! - nie dosyć, że próbowała go, no... to jeszcze opowiada ludziom, że to on się próbował na nią rzucić?
- I uwierzyła pani tej wariatce? - denerwował się
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Viktor
Dupa Maryni
Dołączył: 04 Lut 2008
Posty: 4008
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Nie 20:48, 13 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
- Ruth nie jest wariatką, powiedziała mi że pan ją obmacywał. Karen na chwile zamilkła, przypomniała sobie że pół roku temu Ruth okłamała ją i Ide na temat Bree - Czyli że jak? Twierdzi pan że jej nie dotknął? zapytała patrząc na niego podejrzliwie
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Sahem
Moderator

Dołączył: 18 Cze 2007
Posty: 5020
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Nie 20:51, 13 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
- Kontakt miałem jedynie z jej zębami - mruknął. Dobra, co tam będzie ukrywał. Ma dosyć tej wariatki.
- To ona próbowała mnie molestować! - wypalił w końcu już naprawdę wkurzony.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Viktor
Dupa Maryni
Dołączył: 04 Lut 2008
Posty: 4008
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Nie 21:00, 13 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
- Ona pana... powtórzyła - A zresztą ja tam nie wiem, jestem panu wdzięczna, a Ruth to moja przyjaciółka. powiedziała i wyjęła z torebki tabletki na rozwolnienie
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Sahem
Moderator

Dołączył: 18 Cze 2007
Posty: 5020
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Nie 21:04, 13 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
- Proszę pamiętać, że mam już narzeczoną - spojrzał na Karen - A starsze panie nigdy mnie nie interesowały - uśmiechnął się ironicznie i ruszył ku wyjściu - Radziłbym iść do lekarza - wyszedł.
Stare wariatki. Normalnie czarownice z Fairview...
[wychodzi: Orson]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|