Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Granmor
DIVA
Dołączył: 23 Lis 2006
Posty: 14886
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Chorzów
|
Wysłany: Pią 13:42, 18 Sty 2008 Temat postu: Dom rodziny O'Neil |
|
|
Dom jakiś czas stał pusty, jednak od dzisiaj to się miało zmienić...
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Granmor dnia Sob 12:42, 02 Paź 2010, w całości zmieniany 5 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Granmor
DIVA
Dołączył: 23 Lis 2006
Posty: 14886
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Chorzów
|
Wysłany: Nie 17:34, 20 Sty 2008 Temat postu: |
|
|
James wysiadł z samochodu, uśmiechnął się widząc dom. Podszedł do bagażnika i wyciagnał z niego karton, który położył w holu.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Granmor
DIVA
Dołączył: 23 Lis 2006
Posty: 14886
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Chorzów
|
Wysłany: Pią 20:29, 25 Sty 2008 Temat postu: |
|
|
James wchodzi do mieszkania, rozgląda się, tak, wlaśnie tak sobie wyobrażał to miejsce. Położył karton i zadzwonił do żony.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Naomi/Missy
rocket queen
Dołączył: 28 Cze 2007
Posty: 2672
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Sob 22:02, 02 Lut 2008 Temat postu: |
|
|
[wchodzi Mel]
Mel poprawia fryzurę i podchodzi bliżej domu. Leciutko i ledwo usłyszalnie puka do drzwi.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Naomi/Missy
rocket queen
Dołączył: 28 Cze 2007
Posty: 2672
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pią 21:57, 08 Lut 2008 Temat postu: |
|
|
Nikt jej nie otworzył, więc Mel poszła gdzie indziej.
[wychodzi Melisa]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Granmor
DIVA
Dołączył: 23 Lis 2006
Posty: 14886
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Chorzów
|
Wysłany: Pią 22:31, 27 Cze 2008 Temat postu: |
|
|
[wchodzą : Patrick i Julie]
Julie otwiera drzwi. Uśmiecha się szeroko. -Edie zna się na swojej pracy.
Patrick skinął głową.-Faktycznie, dom wygląda świetnie. - zgodził się mężczyzna.
Julie skręciła na prawo do salonu.-Dobrze że tapetowanie mam z głowy bo to by było straszne, co nie Hadley?
-Oj tak. - zgodził się z uśmiechem.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Granmor
DIVA
Dołączył: 23 Lis 2006
Posty: 14886
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Chorzów
|
Wysłany: Pią 22:35, 27 Cze 2008 Temat postu: |
|
|
-Pojedziesz ze mną do tego muzycznego co nie? Zresztą, co ja się pytam. Wyboru to Ty nie masz. - i wyjrzała sobie za okno. To jej przypominało La gdzie podobnie się zachowywała w nowym domu.
-Mimo braku wyboru, i tak zrobiłbym to bardzo chętnie Julie. Przecież wiesz. - odpowiedział z szczerym uśmiechem.
-Porafisz Hadley słodzić, seriously, potrafisz.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Granmor
DIVA
Dołączył: 23 Lis 2006
Posty: 14886
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Chorzów
|
Wysłany: Pią 22:41, 27 Cze 2008 Temat postu: |
|
|
-Z jakiegoś powodu żyję, mimo przyjaźni z Tobą.
-Sugerujesz że jestem ostra, czy coś? - spytała nieco rozbawiona.
-No, słodką idiotką to na pewno nie jesteś. - odpowiedział wymijająco. Nie chciał mówić na głos że Julie można się bać.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Granmor
DIVA
Dołączył: 23 Lis 2006
Posty: 14886
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Chorzów
|
Wysłany: Pią 22:49, 27 Cze 2008 Temat postu: |
|
|
-Potem muszę odwiedzić jakiś meblowy czy coś. - odpowiedziała, chciała zmienić temat. Sama z siebie wiedziała jaka jest.
-Możemy po drodze do muzycznego lub w drodze powrotnej. - oznajmił zerkając na zegarek.
-A Twoja córka do nas dołączy?
-Nie wiem, zadzwonić do niej?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Granmor
DIVA
Dołączył: 23 Lis 2006
Posty: 14886
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Chorzów
|
Wysłany: Sob 10:14, 28 Cze 2008 Temat postu: |
|
|
-Dzwoń. - zarządała.
-Ale ona ma teraz szkołę.
-Hadley, czy Ty kiedykolwiek myślisz? Kto chcę iść do szkoły? Chętnie się wyrwie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Granmor
DIVA
Dołączył: 23 Lis 2006
Posty: 14886
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Chorzów
|
Wysłany: Sob 10:37, 28 Cze 2008 Temat postu: |
|
|
[nar]wyjechali[/nar]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Granmor
DIVA
Dołączył: 23 Lis 2006
Posty: 14886
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Chorzów
|
Wysłany: Pon 17:21, 07 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
[wchodzą :Julie, Matthew, Patrick]
-Jesteście głodni? - spytała z uśmiechem.
A Patrick siedział cicho, nie odzywał się. Foch?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Future Lover
Buffalo Bill

Dołączył: 17 Gru 2007
Posty: 13881
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pon 17:22, 07 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
-Nieee.-Usiadł gdzieś.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Granmor
DIVA
Dołączył: 23 Lis 2006
Posty: 14886
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Chorzów
|
Wysłany: Pon 17:24, 07 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
Patrick też usiadł, ale się obraził na Julie. Wyglądał po prostu jak sfoszone dziecko.
A Walker pokiwała głową.-No to....na razie? - powiedziała niepewnie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Future Lover
Buffalo Bill

Dołączył: 17 Gru 2007
Posty: 13881
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pon 17:26, 07 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
Wstał.
-No to na razie.-I wyszedł.
[Wychodzi.. ten taki xD]
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Future Lover dnia Pon 17:26, 07 Lip 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Granmor
DIVA
Dołączył: 23 Lis 2006
Posty: 14886
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Chorzów
|
Wysłany: Pon 17:29, 07 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
Julie uśmiechnęła się słodko do Patricka.
A Patrick udawał że ziewa i odwrócił wzrok.
No to Julie zmieniła wyraz twarzy.-Hadley, o co znowu chodzi? - spytała jakby zdenerwowana jego zachowaniem.
-Oto, jak mnie traktujesz.- odpowiedział krótko. -Jak jakiegoś sługusa swojego. Mam tego dość WALKER.
-Osz ty! Ty mi po nazwisku będziesz jechać?! - spytała, nawet nie zauważajac że sama tak cały czas robi.
No to Patrick prychnął, wstał i poszedł.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Granmor
DIVA
Dołączył: 23 Lis 2006
Posty: 14886
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Chorzów
|
Wysłany: Pon 17:44, 07 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
A Julie poszła do salonu, usiadła na fotelu który kupiła i zamknęła oczy. Zachciało jej się jeść, przeszła więc do kuchni i zrobiła sobie kilka kanapek. Zjadła je, otoczona ciszą, w samotności. Łza popłynęła jej po policzku.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Granmor
DIVA
Dołączył: 23 Lis 2006
Posty: 14886
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Chorzów
|
Wysłany: Wto 9:02, 08 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
**Rano**
Julie mając tylko jedną rękę sprawną, miesza sobie składniki sałatki. Po chwili miska spada jej na podłogę.
-Cholera jasna! - rzuciła łyżką gdzieś w ścianę, usiadła sobie na podłodze i płacze.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Granmor
DIVA
Dołączył: 23 Lis 2006
Posty: 14886
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Chorzów
|
Wysłany: Pon 19:44, 14 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
[wchodzi : Julie]
Julie otworzyła drzwi swoimi kluczami, zamyka je i kładzie torebkę na szafce. -Charlotte?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Granmor
DIVA
Dołączył: 23 Lis 2006
Posty: 14886
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Chorzów
|
Wysłany: Pon 19:45, 14 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
Julie spojrzała na schody, usłyszała na górze kroki. -Charlotte? To Ty? - spytała idąc po schodach.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Granmor
DIVA
Dołączył: 23 Lis 2006
Posty: 14886
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Chorzów
|
Wysłany: Pon 19:51, 14 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
[narracja]Na środku pokoju znajdowała się dziwna postać. Był to zdecydowanie mężczyzna, gdyż był za krępy na kobietę. Był ubrany w jakiś stary strój, zniszczony. Mężczyzna schylał się nad czymś, słysząc kroki za sobą, spojrzał na Julie. Jego twarz była cała poraniona. [/narracja]
Julie krzyknęła. Cofnęła się o kilka kroków.
[narracja]Postać uciekła słysząc krzyk. Popchnęła Julie na ścianę i wybiegła kuchennym wyjściem.[/narracja]
Julie rozejrzała się.-Charlotte?! Jesteś tam?! - powoli wstała i poszła do pokoju dziewczyny.-O....
[narracja]Pokój wyglądał na zdewastowany. Szyba w oknie była wybita, tak samo lustro. Julie spojrzała na ziemię, było na niej coś czerwonego...... ketchup. Szybkim krokiem wpadła do łazienki, gdzie równiez bylo rozbite lustro oraz szyba w oknie. A na środku leżała Charlotte topiąca się we własnej krwi.[/narracja]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Granmor
DIVA
Dołączył: 23 Lis 2006
Posty: 14886
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Chorzów
|
Wysłany: Pon 20:04, 14 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
-O Boże! - wrzasnęła upadając na kolana i podtrzymując głowę Charlotte.-Nie! Proszę, nie teraz... - wyszeptała przez łzy. Ale Charlotte była martwa. Julie poszła do pokoju obok i podniosła słuchawkę. Zadzwoniła na policję.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Granmor
DIVA
Dołączył: 23 Lis 2006
Posty: 14886
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Chorzów
|
Wysłany: Pon 20:13, 14 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
[narracja] Policja przyjechała niedługo później i spacerują sobie po domu..[/narracja]
Julie trzymając kubek w dłoni i stojąc w kuchni patrzyła w dal.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Future Lover
Buffalo Bill

Dołączył: 17 Gru 2007
Posty: 13881
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pon 20:15, 14 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
Sophie akurat tą sprawą się zajęła. Tak, tak. Już szła w kierunku kuchni, już dochodziła aż dotarła.
-Mogę pani zadać kilka pytań?-Zapytała i nawet na Julie nie spojrzała.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Granmor
DIVA
Dołączył: 23 Lis 2006
Posty: 14886
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Chorzów
|
Wysłany: Pon 20:19, 14 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
A Julie na nią, patrzyła w tę dal pijąc kawę, a drugą rekę mając unieruchomioną. -Proszę... - powiedziała cicho.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|